HELP PSC! DONATE TODAY!

CLICK HERE
22 FRIDAY OUR EVENTS

SIGN UP FOR NEWSLETTER

BECOME A MEMBER

CLICK HERE
11.10.19
PSC closed on Columbus Day
Please be advised that in observance of Columbus Day Polish Slavic Center will be closed on Monday, October, 14 2019 r. More»


POLONIA

07.15.2019

Autentyczna artystka z duszą malarza

Ewa Węglarz od kilku lat jest studentką profesora Krzysztofa Zacharowa i regularnie bierze udział w prowadzonej przez niego klasie malarstwa w Centrum Polsko Słowiańskim na Greenpoincie.

Prace Ewy Węglarz można było ostatnio podziwiać podczas wystawy organizowanej w CPS. Czytelnikom „Białego Orła” Ewa opowiada o tym jak rozwija się jej pasja do malarstwa.

Jak zaczęła się twoja przygoda z malowaniem obrazów?

Malowanie było i jest jedną z moich pasji, w Polsce malowałam wschody i zachody słońca od przypadku do przypadku W Stanach Zjednoczonych dowiedziałam się z gazety o klasie malowania organizowanej przez Centrum Polsko Słowiańskie, zatem niezwłocznie zapisałam się do klasy, którą prowadzi profesora Zacharow i pod jego czujmy okiem maluję od 2014 roku. Podobnie jak wiele ludzi miałam styczność ze sztuką i kulturą poprzez moich wspaniałych Rodziców, muzea, wystawy, szkołę, malowanie i myślę, że to był początek mojego zetknięcia się ze sztuką jeszcze dawno temu w Polsce.

Gdzie czerpiesz inspiracje do tworzenia swoich prac, co najczęściej się na nich pojawia?

Uwielbiam obserwować ludzi i otaczająca nas przyrodę. Pomysły na kolejne prace powstają w momencie, kiedy patrzę na ludzi, drzewa, kwiaty, wodę. Uwielbiam moment, kiedy niemal samoistnie ręka mi sięga po pędzel, aby te cuda, które mnie otaczają przelać na płótno. Tematem moich obrazów są ludzie, którzy pojawiają się na drodze mojego życia, podróże, dzieci, przyroda. Młoda hinduska sprzedającą Marigold przed Pałacem Taj Mahal, Nepalska matka z dwójką dzieci, które idą boso do świątyni Hanuma , Hiszpańska tancerka flamenco ,wiecznie oświetlona, ośnieżona Fuji San w otoczeniu kwitnących wiśni, Polska Łąka ,bociany, brzozy , sosny. To są tematy na obrazy, z których emanuje kolor, ciepło i zapach, koń Peter Pan zjadający Koniczynowy Wianek z główki mojej wnuczki Aleksandry czy Wnuczek David z kotem na wysokim klonie to są scenki z życia wzięte. Na moich płótnach pojawiają się również akty kobiece. Lubię też wyrażać w moich pracach zwyczajna ciszę, medytację. Jeden moich ulubionych obrazów to portret mojej mamy Stefani w aksamitnej sukni z uroczym koronkowym kołnierzem, cała postać jest niezwykle urokliwa.

Jakie dla Ciebie jako artysty mają znaczenie wystawy organizowane w CPS?

Będę Szczera nigdy nie myślałam o jakiejkolwiek wystawie czy prezentowaniu moich prac i gdyby nie Centrum - Polsko Słowiańskie, jego Dyrekcja i pracownicy pewnie bym żadnej wystawy nie miała, jako że nie jestem artystą z wykształcenia. Jestem autentyczną artystką z duszą. Wystawy w CPS są bardzo dobrze zorganizowane dla nas artystów i gości, jest to dla nas wielka szansa na zaprezentowanie prac i pochwalenie się. Te wystawy są naszą nagrodą za całoroczną pracę. Chciałam podkreślić, że CP-S stworzyło piękną akcją dla artystów, amatorów co jest raczej rzadkością w innych organizacjach, gdzie wystawa się prace zawodowych artystów. My artyści -amatorzy mamy niestety bardzo małe szanse na to, aby zaprezentować swoje prace. Za każdym razem wiele radości sprawia mi rozmowa z gośćmi odwiedzającymi naszą wystawę, słyszę pochwały czasem krytykę, zachwyt. Uwielbiam, kiedy goście podczas wernisażu zadają dużo pytań ja na wszystkie z wielką ochotą odpowiadam. Cieszę się, że moje obrazy jak i moich kolegów dają radość innym, dlatego będę tak długo malowała jak to tylko będzie możliwe. Każda wystawa dopinguje mnie do malowania do stworzenia nowego obrazu. Mam tyle planów tyle tematów do namalowania i wierzę że uda mi się to zrealizować krok po kroku sukcesywnie bo jak śpiewał Freddie Mercury –„We are the Champions”.

back

LOGOS

DFTA
KOSCIUSZKO
KONSULAT
PFK
UNIA
BOSTON
CENTRALA
BROOKLYN
KONGRES
INSTYTUT
PILSUDSKI
NYPD

 
 
 
 
CLICK HERE